Arboretum Karnieszewice to leśny ogród botaniczny ukryty w lasach niedaleko Koszalina, gdzie główną rolę grają potężne daglezje zielone sięgające niemal 50 metrów wysokości. To miejsce powstało jeszcze w XIX wieku jako eksperymentalny teren badawczy, gdzie testowano możliwości uprawy drzew z różnych zakątków świata. Dziś można tu spacerować wśród ponad 140 gatunków drzew i krzewów, a przy okazji poczuć się jak w północnoamerykańskim lesie.
- największe daglezje w Polsce
- unikalne gatunki drzew
- historyczne korzenie z XIX wieku
- przyjemny chłód latem
- edukacyjne ścieżki przyrodnicze
Historia arboretum i pruskie korzenie
Początki tego miejsca sięgają 1881 roku, kiedy Pomorskie Towarzystwo Leśne zorganizowało swój zjazd i postanowiło założyć ogród doświadczalny. O tym wydarzeniu przypomina głaz pamiątkowy z napisem „Pom. Forst. Verein 1881”, który do dziś stoi w północno-zachodnim narożniku ogrodu. Choć dokładne okoliczności powstania arboretum nie są w pełni znane – w końcu były to tereny Rzeszy Niemieckiej – wiadomo, że głównym celem była aklimatyzacja obcych gatunków drzew, które miały zwiększyć produkcję drewna.
Za twórcę ogrodu uważa się profesora Adama Schwappacha, wybitnego niemieckiego leśnika, który zakładał sieć placówek doświadczalnych w całych Niemczech. Szczególnie duże nadzieje wiązano z daglezją zieloną, którą szkocki botanik David Douglas sprowadził z Ameryki Północnej do Europy w 1827 roku. Te właśnie drzewa, posadzone w latach 80. XIX wieku, rosną tu do dziś i są jednymi z najstarszych i największych daglezji w Polsce.
Około 300 metrów od arboretum rośnie najgrubsza daglezja w Polsce – jej obwód mierzony na wysokości 1,3 metra wynosi 490 centymetrów. To żywy pomnik tamtych eksperymentów leśnych.
Co zobaczysz w arboretum – aleja daglezji i egzotyczne drzewa
Główną osią ogrodu jest aleja utworzona z daglezji zielonych. Stojąc między tymi stuczterdziestoletnimi olbrzymami, które sięgają 48 metrów, można naprawdę wyobrazić sobie północnoamerykańskie lasy iglaste. Ich grube pnie i rozłożyste korony tworzą wyjątkowy klimat – szczególnie latem, gdy panuje tu przyjemny chłód.
Poza daglezjami w kolekcji znajdziesz wiele innych gatunków z Ameryki Północnej. Jest tu tulipanowiec amerykański z charakterystycznymi liśćmi przypominającymi kształtem tulipany, orzesznik pięciolistkowy, choina kanadyjska czy żywotnik olbrzymi. Ciekawostką jest dąb Richtera – mieszaniec dębu błotnego i czerwonego, który nie występuje w naturze.
Europejskie gatunki też mają tu swoje miejsce. Rosną jodły kaukaskie, dęby burgundzkie i kasztan jadalny. Przy głównej alei można zobaczyć starego buka pospolitego w odmianie paprotkowej – jego mocno pociete, pierzaste liście wyglądają zupełnie inaczej niż u zwykłych buków.
W młodszych nasadzeniach rozwijają się kolekcje różaneczników, klonów i dębów. Można tu trafić na klony z Japonii i Ameryki – grabolistny, Shirasawy, okrągłolistny czy pensylwański. Są też kwitnące okazy śniegowca wirginijskiego, leszczynowca chińskiego i magnolii parasolowatej. Łącznie w ogrodzie rośnie około półtora tysiąca drzew.
Ciekawostki przyrodnicze i edukacyjne atrakcje
Arboretum to nie tylko drzewa. Runo leśne zachowało się tu w stanie zbliżonym do naturalnego, co jest rzadkością w ogrodach tego typu. Spacerując ścieżkami można obserwować różne gatunki roślin zielnych charakterystycznych dla pomorskich lasów.
Na korze jednej z daglezji, aż do wysokości 4 metrów od ziemi, rośnie paproć – narecnica krótkoostna. To niezwykłe zjawisko, bo zwykle paprocie rosną na ziemi, a nie na pniach drzew.
Wzdłuż ścieżek ustawione są budki lęgowe dla ptaków różnych typów – można porównać ich konstrukcję i dowiedzieć się, które gatunki ptaków preferują które budki. Jest też nieczynna barć, czyli komora wydrążona w pniu drzewa, która kiedyś służyła do hodowli pszczół. To pozostałość po dawnych praktykach bartniczych.
Ogród wyposażono w wiatę edukacyjną i ścieżkę dydaktyczną. Część drzew ma tabliczki z nazwami, choć niestety nie wszystkie – to jeden z elementów, który mógłby być lepiej dopracowany. Na terenie znajdują się liczne ławki i miejsca odpoczynku, gdzie można usiąść i po prostu posłuchać lasu.
Dla kogo jest to miejsce
Arboretum sprawdzi się przede wszystkim jako spokojny cel na krótki spacer podczas pobytu nad morzem. Godzina, może półtorej wystarczy, żeby obejść całość i zatrzymać się przy najciekawszych okazach. To dobre miejsce dla osób, które lubią drzewa i chcą zobaczyć coś więcej niż tylko plażę i promenadę.
Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie – dzieci mogą pobiegać po alejkach, a przy okazji zobaczyć jak wyglądają drzewa z innych kontynentów. Jest miejsce na ognisko, które można rozpalić po wcześniejszym zgłoszeniu mailowym do nadleśnictwa ([email protected]). To dobra opcja na piknik w lesie.
Studenci biologii i ochrony środowiska z Politechniki Koszalińskiej i Akademii Pomorskiej w Słupsku regularnie przyjeżdżają tu na zajęcia z dendrologii. Jeśli interesujesz się botaniką czy leśnictwem, to miejsce jest wręcz obowiązkowe – zwłaszcza że można tu zobaczyć gatunki, których nie spotkasz w zwykłym polskim lesie.
Praktyczne informacje – dojazd i zwiedzanie
Arboretum znajduje się około 15 kilometrów na północny wschód od Koszalina, w gminie Sianów. Najłatwiej dojechać tam samochodem – jadąc drogą krajową nr 6 (ekspresówką S6) w kierunku Gdańska trzeba zjechać w Karnieszewicach. Po minięciu wsi należy jechać jeszcze około kilometra drogą w kierunku Wierciszewa, a arboretum będzie po prawej stronie. Wzdłuż północnej granicy ogrodu biegnie linia kolejowa Szczecin-Gdynia, więc pociągi przejeżdżające w pobliżu mogą być dodatkowym punktem orientacyjnym.
Oznakowanie dojazdu mogłoby być lepsze – warto mieć włączoną nawigację. Parking znajduje się przy wjeździe do arboretum. Dla osób niepełnosprawnych przygotowano wejście w bramie bocznej od strony drogi płytowej.
Godziny otwarcia: Ogród Botaniczny jest otwarty przez cały rok od godziny 7:00 do zmierzchu. To znaczy, że latem można przyjechać nawet wieczorem, a zimą trzeba się zmieścić w krótszym dniu.
Cena: Wstęp na teren arboretum jest bezpłatny. Nadleśnictwo Karnieszewice udostępnia obiekt w ramach działalności społecznej i edukacyjnej.
Stan ogrodu i co warto wiedzieć przed wizytą
Należy być przygotowanym na to, że arboretum nie wygląda jak wypieszczony park miejski. To raczej leśny ogród, który miejscami sprawia wrażenie bardziej naturalnego niż uporządkowanego. Niektóre młodsze nasadzenia nie przyjęły się, ścieżki w części zarastają trawą, a nie wszystkie rośliny mają tabliczki informacyjne.
Z drugiej strony to właśnie taki leśny charakter stanowi urok tego miejsca. Nie ma tu tłumów turystów, sztucznych atrakcji ani głośnej muzyki. Jest za to spokój, cień starych drzew i możliwość obcowania z przyrodą bez zbędnych ozdobników. Część południowa ogrodu przecięta jest obniżeniem z ciekiem wodnym, przez który przerzucono mostki – to urozmaica spacer.
Warto przyjechać wiosną lub latem, gdy kwitną różaneczniki i niektóre egzotyczne drzewa jak śniegowiec wirginijski czy magnolia. Jesienią z kolei można podziwiać zmieniające barwy liście klonów i dębów. Zimą ogród jest otwarty, ale oczywiście mniej atrakcyjny wizualnie.
W 2016 roku arboretum zostało formalnie uznane za jeden z ogrodów botanicznych w Polsce, co podkreśla jego wartość naukową i edukacyjną.
Jeśli planujesz pobyt nad polskim morzem i szukasz miejsca na spokojny spacer z dala od plaż i kurortowego zgiełku, arboretum w Karnieszewicach może być dobrym punktem programu. To nie jest spektakularna atrakcja turystyczna w stylu zamku czy parku rozrywki, ale dla miłośników przyrody i osób ceniących ciszę – miejsce warte godziny czasu. Zwłaszcza że wstęp nic nie kosztuje.
